Ransomware w Polsce
Ransomware w Polsce dotyka nie tylko duże korporacje i instytucje publiczne, coraz częściej celem są też małe i średnie firmy, które bywają łatwiejszym celem ze względu na słabsze zabezpieczenia.
Ransomware w Polsce dotyka nie tylko duże korporacje i instytucje publiczne, coraz częściej celem są też małe i średnie firmy, które bywają łatwiejszym celem ze względu na słabsze zabezpieczenia.
CERT Polska co roku publikuje raport o krajobrazie zagrożeń w polskim internecie, w którym ransomware regularnie pojawia się jako jedna z poważniejszych kategorii zgłaszanych incydentów, obok phishingu i wycieków danych.
Bieżące, aktualne dane liczbowe i trendy dla polskich MŚP znajdziesz w naszym comiesięcznym Barometrze Cyber MŚP oraz w raportach cyberbezpieczeństwa, tam aktualizujemy konkretne statystyki co miesiąc.
Małe firmy rzadziej mają dedykowany dział IT, rzadziej wdrażają MFA i podział sieci na osobne części, a jednocześnie często obsługują wrażliwe dane klientów (biura rachunkowe, kancelarie, gabinety medyczne), to kombinacja, która przyciąga atakujących.
Atakujący działają często zautomatyzowanie i skanują internet w poszukiwaniu podatnych systemów, nie wybierając ofiar “ręcznie”, brak zabezpieczeń, a nie wielkość firmy, decyduje o tym, kto zostanie zaatakowany.
Niezależnie od wielkości firmy warto traktować ransomware jako realne, a nie teoretyczne ryzyko i wdrożyć podstawy: MFA, aktualizacje, przetestowany backup i choćby krótkie szkolenie zespołu z rozpoznawania phishingu.
Śledzenie aktualnych trendów (np. w naszych comiesięcznych raportach) pomaga zorientować się, jakie wektory ataku są obecnie najczęstsze i na czym skupić uwagę w pierwszej kolejności.
Nie: małe i średnie firmy coraz częściej padają ofiarą, częściowo dlatego, że mają słabsze zabezpieczenia niż duże organizacje.
Publikujemy je co miesiąc w Barometrze Cyber MŚP oraz w cyklicznych raportach cyberbezpieczeństwa na naszej stronie, a szersze dane krajowe publikuje CERT Polska.
Część ataków jest ukierunkowana, ale wiele ma charakter zautomatyzowany, atakujący skanują internet w poszukiwaniu podatnych systemów niezależnie od kraju czy wielkości firmy.
Najlepiej zacząć od krótkiego audytu bezpieczeństwa obejmującego pocztę, dostęp zdalny, aktualizacje i backup, to obszary, przez które najczęściej dochodzi do ataku.
Krótki audyt pokazuje, które elementy warto poprawić najpierw, żeby ograniczyć ryzyko i nie przepalać budżetu.